Archiwa tagu: studenci

Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor kończy wykład i

Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor kończy wykład i zadaje studentom pracę domową:
- Proszę państwa jutro zajmiemy się badaniem kału. Proszę wziąć słoiczki i niech każdy z państwa je wypełni odpowiednią zawartością. Następnego dnia studenci przychodzą na wykład z kałem w słoikach.
Niestety jeden student zapomniał. Biedny bał się ochrzanu od profesora, więc szybko pobiegł do toalety i narobił do słoika. Przychodzi zadowolony na salę wykładową i siada na miejscu. Profesor zaczyna sprawdzać czy każdy przyniósł wypełniony słoik. Podchodzi w końcu do zapominalskiego studenta i patrzy na słoik, który jest cały zaparowany. Pyta się go:
- Proszę pana a co to jest? – No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa.
Na co profesor odpowiada:
- O nie, nie mój drogi to jest zerżnięte na przerwie!

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Idzie student na wykłady, spotyka swojego kumpla, też studen

Idzie student na wykłady, spotyka swojego kumpla, też studenta. Pyta się:
- Gdzie idziesz?
- Na piwo.
- Ty to masz dar przekonywania.

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Napisał: Pierwszy semestr medycyny, wykład. Profesor mówi:

Napisał: Pierwszy semestr medycyny, wykład. Profesor mówi:
- Najważniejsza na początku dla was początkujących jest autopsja. Przy czym dwie rzeczy są bardzo ważne! Pierwsze to musicie przezwyciężyć obrzydzenie. Patrzcie tutaj. Profesor wpakował kciuka do odbytu leżącego przed nim nieboszczyka. Po czym wyjął go i zaczął go oblizywać.
- A teraz każdy z was po kolei, niech robi to samo! – mówi profesor.
Z kamienna twarzą każdy student pakuje palca do odbytu nieboszczykowi, a potem go oblizuje. Jak wszyscy już skończyli, mówi profesor:
- A drugie, to musicie się dokładnie patrzyć. Ja wprawdzie wpakowałem kciuka do pupy, ale lizałem palec środkowy!

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Pijani studenci pytają się taksówkarza: - Podwiezie nas pan

Pijani studenci pytają się taksówkarza:
- Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dychę?
- Czyście powariowali? Nie opłaca mi się!
- A za trzy,cztery?
- No dobra wsiadajcie.
Na miejscu jeden ze studentów wstaje i mówi:
- No chłopaki trzy-czte-ry:
- Dziękujemy!

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Przychodzi student do chirurga i skarży się na mocny ból brz

Przychodzi student do chirurga i skarży się na mocny ból brzucha.
Lekarz mówi:
- No to dobrze, odetnę panu uszy.
Student się przestraszył, pobiegł do internisty i opowiedział, co się stało.
Na co internista:
- Tym chirurgom tylko by ciąć i ciąć ludzi. Bez obawy, przepisze panu takie tabletki, że uszy same odpadną.

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Po

Nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna wrzasnęła:
- Nie chcę iść z tobą do łóżka!
Wszyscy w barze się obejrzeli, a speszony chłopak chyłkiem wrócił do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam, jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak, ile sił w płucach:
- Dwie stówy ci nie wystarczą?!

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Stoją studenci przed sala egzaminacyjną i czekają na zaprosz

Stoją studenci przed sala egzaminacyjną i czekają na zaproszenie profesora. Wymyślili zabawę kto rzuci indeksem bliżej drzwi gabinetu ten wygrywa.
Pierwszy rzut i indeks prześliznął się pod futryną do gabinetu. Mija 5 sekund i indeks wraca, student otwiera, a tam 4. Rzuca drugi i po chwili indeks wraca a tam 3.5, rzuca kolejny a tam 3. Został tylko jeden ale myśli:
- Co indeks to ocena niżej, jak rzucę, a on mi da 2 to lipa, po stypendium. Aaaa ryzyk-fizyk i rzucił.
Po chwili otwierają się drzwi i wychodzi prof. daje indeks studentowi i mówi:
- 5 za odwagę.!?

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w

Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss…! Masz pierwsze? – usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. – student przepisał zadanie i podał do tyłu.
Po kilku minutach.
- Pss…! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. – student przepisał i podał.
Po kolejnych kilku minutach.
- Pss…! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss…! Zdał pan, proszę indeks…

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy si

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co profesor odpowiada:
- No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest „Student”?
Po czym student z uśmiechem na twarzy odpowiada:
- No więc „Student” to młoda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp.
Na co profesor tak patrzy i mówi:
- Otóż nie. Student, to takie małe gówno co pływa po wielkim szambie i z trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej „Magister”.
Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa:
- To niech mi pan profesor powie kto to jest „Profesor”?
Profesor uśmiechnął się i zaczął mówić:
- Profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp.
Student popatrzył i powiedział:
- Otóż nie. „Profesor” to było kiedyś takie małe gówno pływające po wielkim szambie, które z trudem dopłynęło do wyspy „Magister”, posiedziało tam trochę, znudziło mu się, następnie z trudem dopłyneło do wyspy zwanej „Profesor” i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie dopłynęły do swoich wysp!

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj

Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebi

Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi:
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić 10 $ kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 $, a za trzecim razem 20 $.
- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?

Opublikowano kawały o studentach | Otagowano , , | Skomentuj