Archiwa tagu: policjanci

Policjant zatrzymuje samochód, którym jada trzy osoby. - Gr

Policjant zatrzymuje samochód, którym jada trzy osoby.
- Gratuluje – mówi policjant – jest pan tysięcznym kierowca, który przejechał nową szosą. Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi! Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż – odpowiada po namyśle kierowca – chyba w końcu zrobię prawo jazdy…
Żona kierowcy z przerażeniem:
- Nie słuchajcie go panowie… On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa:
- A nie mówiłem, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!…

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Policjant zatrzymuje samochód. - Proszę pana, przejechał pa

Policjant zatrzymuje samochód.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , , | Skomentuj

Idzie dwóch policjantów. Nagle jeden znalazł lusterko, patrz

Idzie dwóch policjantów. Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi:
- O! Moje zdjęcie!
Drugi bierze i mówi:
- No coś ty, to moje zdjęcie!!
Pokłócili się i poszli na komendę. Tam trafili na komendanta, który postanowił autorytatywnie rozstrzygnąć spór.
Spogląda i mówi:
- No co wy, chłopcy, swego komendanta nie poznajecie? A w ogóle, to po cholere wam moje zdjęcie, co??
I zabrał lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebrał spodnie.
Kilka godzin później córka go pyta:
- Tato, możesz mi dać kilka złotych?
Komendant:
- A weź sobie ode mnie z kieszeni.
Córka poszła, znalazła w kieszeni lusterko, i woła do matki:
- Mamoooo! Widziałaś, tato nosi w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!!
Matka przybiegła, patrzy i mówi do córki:
- Coś ty, to jakaś stara rura!

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości…

Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości…
- Poproszę prawo jazdy…
- Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
- Dowód rejestracyjny poproszę…
- Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
- Samochód jest kradziony?!
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc – chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet…
- Ma pan pistolet w schowku?!
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
- W bagażniku jest CIAŁO?!!
- No przecież mówię…
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
- Prawo jazdy poproszę…
- Proszę bardzo – kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
- Czyj to samochód? – pyta komendant.
- Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
- Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni…
- Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
- Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
- No problem, ale jakie ciało?!
- Zaraz, zaraz! – mówi kompletnie zdezorientowany policjant. – Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało…
- He, he! – odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Dwóch zomowców leje w lesie, nagle jeden mówi: - Ej stary,

Dwóch zomowców leje w lesie, nagle jeden mówi:
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz?
- Bo leję po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni?
- Nie, bo leję po Twoich.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Przychodzi policjant do domu, żona otwiera mu drzwi a on od

Przychodzi policjant do domu, żona otwiera mu drzwi a on od razu łup jej prawego sierpowego na twarz, potem poprawił lewym prostym, żona pobita pyta:
- Co wyście tam dzisiaj robili?
- Uczyliśmy się boksu.
Na drugi dzień policjant wraca do domu, żona mu otwiera, a on znowu od razu kopie ją prosto w twarz potem seria ciosów prostych w przeponę, żona zmaltretowana pyta:
- Stary a coście dzisiaj robili?
- Uczyliśmy się KARATE.
Trzeciego dnia policjant wraca do domu, żona ostrożnie otwiera mu drzwi, patrzy … a policjant ma rękę na temblaku, twarz pokiereszowaną, nogą powłóczy, żona przerażona pyta:
- O boże! A coście dzisiaj robili?
- Uczyliśmy się jeść nożem i widelcem – odpowiada policjant.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Zatrzymuje milicjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód

Zatrzymuje milicjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy – mówi milicjant.
- Niieee pracujemy – potwierdza student.
- Opier**my się .. – mówi milicjant.
- Opier**my się – potwierdza student.
- O!? Studiujemy – rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję… – odpowiada student.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

- Przepraszam, panie władzo, czapkę ma pan daszkiem do tyłu.

- Przepraszam, panie władzo, czapkę ma pan daszkiem do tyłu.
- Nie szkodzi, zaraz będę wracał.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , | Skomentuj

Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich

Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi:
- Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
- Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami – nie mam się czym podetrzeć!
- Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie upaprany.
- A ty coś taki umazany?
- Miałem tylko osiem pięćdziesiąt…

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , , | Skomentuj

Piękny, letni dzionek, spokojna szosa pod miastem. Radiowóz

Piękny, letni dzionek, spokojna szosa pod miastem. Radiowóz jedzie z ogromną prędkością, ale za to zygzakiem, wpada z impetem na drzewo. Z mocno rozbitego pojazdu gramoli się dwóch „wesołych” funkcjonariuszy policji. Jeden, walcząc z czkawką, mówi do drugiego:
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy.

Opublikowano kawały o policjantach | Otagowano , , | Skomentuj