Archiwum kategorii: kawały o bacy

Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pas

Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco… Ile mleka dają te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry.
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się że białe owce nie różnią się niczym innym, niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano , , | Skomentuj

Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny

Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte. Zniecierpliwiony zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano | Skomentuj

- Staro, obróciłabyś się ku mnie! - Kces mnie, mój chłopeck

- Staro, obróciłabyś się ku mnie!
- Kces mnie, mój chłopecku?!
- Nie, ino puscos bąki…

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano | Skomentuj

- Baco co robicie, jak macie wolny czas? - Siedzem i dumiem

- Baco co robicie, jak macie wolny czas?
- Siedzem i dumiem.
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem.

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano | Skomentuj

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie. - Oskarżony t

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, że uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak – zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział…
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano , | Skomentuj

Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy d

Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:
- Głęboka?!
A że było słabo słychać, bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:
- To nie Oka, to Dunajec!
Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyję i porywa go nurt wody. Jakimś cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
- Ja ci kurde dam do jajec!

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano , | Skomentuj

- Baco macie wrzątek? - Mam, ino zimny.

- Baco macie wrzątek?
- Mam, ino zimny.

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano | Skomentuj

Baca ma sprawę sądową za pędzenie bimbru. Sędzia pyta: - Ba

Baca ma sprawę sądową za pędzenie bimbru. Sędzia pyta:
- Baco, pędzicie bimber?
- Nie – odpowiada baca.
- Ale aparaturę macie? – pyta sędzia.
- Mam – odpowiada baca.
Dostał trzy miesiące w zawieszeniu.
- Dobrze, że mnie za gwałt nie sądzą – mówi baca.
Sędzia usłyszał i mówi:
- Baco, gwałcicie?
- Nie – odpowiada baca. Ale aparaturę mam!

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano , | Skomentuj

Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów: - Baco, a znacie

Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
- Baco, a znacie tę oto Marynę?
- Ano znam.
- A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
- Ano ja.
- A co będzie z płaceniem za dziecko?
- Ja tam panocku za te robote nic nie chce.

Opublikowano kawały o bacy | Otagowano , | Skomentuj

Przyjechał baca do Ameryki i okradł bank. Siada w rowie przy

Przyjechał baca do Ameryki i okradł bank. Siada w rowie przydrożnym, wyciąga z worka pieniądze i zaczyna liczyć.
Nagle zjawia się przy nim amerykański funkcjonariusz i pokazując swą służbową odznakę mówi:
- Police!
Na to baca:
- Dziękuje panocku, som se police.

Opublikowano kawały o bacy | Skomentuj