Archiwum kategorii: kawały o pijakach

Brakuje mi tamtych czasów, kiedy człowiek czuł się zupełnie

Brakuje mi tamtych czasów, kiedy człowiek czuł się zupełnie wolny. Pełnią radości było taplanie się w błocie i ciągnięcie dziewczyn za warkocze. Można było zostać bohaterem okolicy jeśli zjadło się dwanaście kiełbasek i nie puściło pawia. Zaś najtwardszych poznawało się po tym, że wracali do domu najpóźniej mimo krzyków matki.
Ech, to były czasy! Plucie na odległość, rzucanie śniegiem w dzielnicowego, kto dłużej będzie wisiał na jednej ręce na trzepaku, łamanie desek na głowie niczym Bruce Lee… Te wszystkie wizyty na ostrym dyżurze, niedowierzanie lekarzy, gromki śmiech kolegów…
Niestety, to już nigdy nie wróci! Żona zmusiła mnie do wszycia Esperalu…

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przed

Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata plugawa… Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: „Maksiuuuu, Maksiuuuu…” Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: „Chuch… Szukaj…”

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i py

Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień?
- Ano, panocku, drink „Góracy”! Odpowiada barman.
- Jak to „Góracy”, co to jest?!
Barman na to:
- Widzicie, biezemy sklanecke wina…no moze być dwie…góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa…no może być dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki…moze dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnecka.
Na koniec biezemy sklanecke koniacku…no moze dwie…góra cy i wlewamy do garnecka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke… moze dwie…no góra cy. Po wypiciu wstajemy…robimy krocek…moze dwa…no, góra cy!

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo „ucieszył

Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo „ucieszyło”, więc wściekła jak 100 choler pyta:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
Na co mąż z wysiłkiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej…

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na d

Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła…

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

- Podobno picie alkoholu skraca życie o połowę… Ile masz l

- Podobno picie alkoholu skraca życie o połowę… Ile masz lat Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spir

Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon został skradziony. Policja dotarła po śladach, do zalanego w trup Kowalskiego. I pyta się:
- Gdzie jest wagon?
- Sprzedałem.
- A co zrobiłeś z pieniędzmi?
- Przepiłem.

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze boli m

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wątroba.
- A pije pan? – pyta lekarz.
- Piję, ale nie pomaga.

Opublikowano kawały o pijakach | Otagowano | Skomentuj

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowi

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: – Od dziś tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta ? – Na to pijaczek – Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !

Opublikowano kawały o pijakach | Skomentuj

Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona

Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc:
- Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?!
- Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!

Opublikowano kawały o pijakach | Skomentuj